| Cała ja, poprostu zwariowana =) |
|
|
|
| << | Maj 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | | | |
| To już było i niewróci więcej... |
|
|
Księga gości
Gdybym dała ponieść się sercu, to krople spływającego po mojej twarzy deszczu - miałyby inny smak. Paulo Coelho

Każdy z nas żyje w swoim własnym świecie.
Paulo Coelho


Święty Paweł Hymn o miłości (fragment Pierwszego Listu do Koryntian) (wg Biblii Tysiąclecia)
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałby się ja miedź brzęcząca albo cymbał brzmiacy. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszystką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak izbym góry przenosił, a miłosci bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałomużnę całą majetność moją, a cioło wystwwił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym niezyskał. Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi sie gniewem, nie pamieta złego, nie cieszy sie niesprawiedliwością, lecz współweseli sie prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nieustaje (...) Tak więc trwaja wiara, nadzieja. miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.
| Statystyki |
Liczba osób które zobaczyły mojego bloga:
3246
|
Liczba osób które zostawiły ślad :
518
|
|
Liczba osób które chcą być zapamiętane:
4
|
|
|
|
|
Jak długo, no ile jeszcze !?
2008-09-01
|
Mam tego wszystkiego dość, naprawde nie mogę przestać o tym, o NIM myśleć... Głupia nadzieja - matka nawinych. Po co Ci człowieku nadzieja ?? żebyś potem chodził rozczarowany ? te wszytkie pytajniki,a ja nie znam odpowiedzi. Tak mi smutno, dobrze że umiem to ukryć, nie znosze pytań "co się stało?" a szczególnie od niego, bo pyta a nie wie ze przez niego się smuce i trzeba wymyslac coś innego, a to oszukiwanie i to jest nie fair, mówić, że nic ? to jest totalna olewka, potem ktoś myśli, że mu nie ufam, a jemu przecież ufam... To jest takie skomplikowane. Kilka godzin w mieście razem wśród przyjaciół, zamieniona dwa słowa, ale super. Poprostu szczyt mojego zadowolenia, wow. A co ze smutnymi piosenkami ? dołowaniem się ? przykładaniem sobie żyletki do ręki... Mam to gdzieś, a raczej wmawiam sobie to, że mnie to nie obchodzi i ze daje sobie z tym spokój. Kto mnie w to wciągnąl ?? hmm... Ty wiesz że chciałeś dobrze, ja też to wiem, a wyszło źle. Chciałam mu pomóc, zmienić się, żeby miał dla kogo żyć. Teraz chyba naprawde daje sobie z Nim spokój, bo on ma mnie za kumpele, a ja tego nie zmienie, nie zniose, nie potrafie. Poczekam, zobacze, nie zaangarzuje się bardziej i dam sobie rady, zresztą jak zawsze. Jest rok szkolny, jest nauka, nie bedzie czasu na myślenie. Chciała bym tylko myśleć o tym co tu i teraz, a nie o tym co było i będzie. Ja za dużo widziałam i za dużo przeszłam, aż sama się dziwie ze jeszcze mam łzy, że nie wylały się do reszty... dziwne. Bd się trzymac, bo co mi innego pozostało. Sztuczy uśmiech i jutro do sql, dam radę, naprawde :) trzymajcie się... pa |
|
Komentarzy:
4
|
|
Czas płynie do przodu, a nas ciągle nie ma...
2008-08-31
|
Witajcie ! po jakimś okresie czasu, może przerwie, moze poprostu zaniedbaniu bloga, lub brakiem czasu na pisanie jego znowu jestem. Sądze, że nie wiele osób to obchodzi, ale nie jestem tu zeby się rozczulać. Tak, koniec wakacji i tak, trzeba iść do szkoły. W sumie to nie mam nic przeciwko, bo przecież nieźle mi idzie, no ale dobrze tak powiedzieć i wynudzić się w domu. Miesiąc moich wakacji spędziłam w Chicago. Moje marzenie się spędziło. Byłam nad Wodospaden Niagara, zwiedziłam mnóstwo wspaniałych rzeczy i nei zmarnowałam tego czasu. Jednak to że nie było mnie w Polsce troche zminiło rzeczywistość. Tyle rzeczy ile tu się wydarzyło, ile mnie ominęło, że akurat wtedy mnie potrzebowali a mnie nie było. Naszczęście wszytko wróciło do normy. Zabawy, ogniska, spotkania z przyjaciółmi i rozczarowania. Po powrocie już 2 takie miałam. Obiecałam sobie ze nie zrobie sobei więcej nadzieji, naprawde, a jednak zrobiłam sobie ją i teraz znowu mam o co płakac, ale naprawde nie chce. Od dłuższego czasu nareszcie ktoś mnei obchodzi, kimś się przejmuje i martwie, może nawet pomogę mu się zmienić ? hmm... kto wie. Narazie dowiedziałam się że ważne jest tu i teraz, ze nie warto myślec o tym co było i będzie. Ktoś powiedział mi tak : " Gdybym myślał jak głęboko jestem na dnie to tylko sznur na łeb" ciekawe... ale oby nie, bo ta osoba za duzo dla mnie znaczy. A te wszytkie nie przespane noce. Dziś znowu się martwie... Patrze przez okno i widze jak jest zimno, a świeci slońce. Widać jedno na drugie nie ma wpływu. Czy to zncaczy że jeśli się kogoś kocha nie ma się na neigo wpływu ? Oby nie... Trzymajcie się gorąco i przeżyjcie jakos ten nowy rok szkolny od począdku do końca uśmiechnięci :)
|
|
Komentarzy:
1
|
|
:)
2008-06-20
|
Jak miło, jak przyjemnie... ehm, zapach wakacji :) Świadectwo dostałam z promocją i wyrużnieniem do 2 klasy oczywiście s paskiem :P nie chwaląc się haha... moje drugie imię "skromność" Byłam w środe na komersie, wybawiłam się i wogóle lajtowo było :) dziekuje ;* I ogólnie ciesze sie, ze tak jest, mam nieziemski humorek ;D.... "Moje oczy" nadal kłamią... ale przyzyczailam się, teraz odpoczne, nie będę miała w co patrzeć, tak głęboko jak zawsze i błękit bez dna... oj wspomnienia... nie chce zaprzeszać,a le coś się dzieje i to nawet bez mojej zgody, dobrej woli, pędzi do przodu... kurde, ja nie chce, a nie umiem sie przed tym bronić, ale cóż... ehm A teraz się do mnie nie odzywa... kurde, szlak by to jasny trafił, ale ciul z nim, musze wreszcie zapomnieć. Tylko ze po wakacjach znowu do jednej szkoły będziemy chodzić i znowu bd go codziennie widziec i znowu, i znowu... a kurde... koniec znim i z tym wszytkim co mnie z nim łączy. Dziś pójde na KSM a potem chyba na spacerek ze znajomymi :P będzie lajtowo...:P wakacje czas zacząć ;) hehe... nei chce mi się pisac... nei wiem jak to będzie na wakacjach i jak z moim czasem... postaram się. Teraz pod koneic czerwca mam 3 ogniska :P 21,26, 28 czerwca ;P ale 28 jeszcze namioty do tego dochodzą :P trzymajcie się i pozdrawiam papa ;*
 |
|
Komentarzy:
2
|
|
...
2008-05-21
|
Witajcie... Dawno mnie tu nie było, myślałam nawet nad zawieszeniem bloga, skasowanień, ale nie dałam rady, bo zostawiłam tu półtora roku z mojego życia, ciężko było by się pozbyć tych wspomnieć... Jakoś leci do przodu, ciesze się że już koniec roku, oj i to bardzo. Maj był dość burzliwy. Tyle się wydarzyło, złego i dobrego. Przekonałam się na paru osobach i pewne wydarzenia sprawiły że umiem wybaczać. Trudno patrzeć w stecz na to wszytko ale biegnie czas do przodu. Czy te oczy mogą kłmać ??......... mogły i to bardzo i w sumie to kłamią dalej, ale ja jakoś nie mogę sie od nich oderwać, no cóż tak to juz jest. Byłam na wycieczce z klasą w Krynicy na 2 dni. Nauczycielka troche była upierdliwa, ale dało się z nią przeżyć. Kumple niestety sztywni chodzili, jeśli można to nazwać chodzeniem.. ehm, ale się z nim posmiałam :P vudziłam mokrymi ręcznikami itp ..... było milutko. Kumpel zaczął cwaniakować, a jak przyszło co do czego to wymiękł haha... teraz chodzą różne ploty, ale ja sie tylko śmieje :P Ok kończe, trzymajcie się papa :*
|
|
Komentarzy:
1
|
|
2008-04-27
|
Iść przez życie stanowczymi krokami. Mieć wszystko jak na dłoni, rozłożone. Żeby każda ścieżka miała swój koniec. Bez odwracania twarzy, okłamywania się. Wpatrywać się w przód i widzieć kilometry bez zakrętów. To moje stałe marzenia, nie do spełnienia. Patrzeć na życie jak na zabawę. Kolejną imprezę, ze smutnym zakończeniem. Tego czego pragnę w tej chwili najbardziej to - Ciebie.
Oczy szeroko zamknięte. Słońce czarne jak noc. Widzieć jak patrzysz w innym kierunku niż ja. Chce mieć to za sobą, nie zobaczyć już nigdy Twojego spojrzenia. Nie płakać przez Ciebie. Gdybyś był…
Taka szczęśliwa nigdy nie byłam. W oczach miałeś ten błysk, to co zakręciło mnie. Jak zawsze koniec swój miało, gdy tego nie chciałam. Gdy tęskniłam i płakałam. Nigdy Cię już nie poznam, jak znać chciałam. Nigdy nie złapiesz mnie za rękę, nie powiesz że kochasz. Bo Ciebie już nie ma, pozostaje sama w mrokach.
Żałuje tylko tego że już nie mam osoby która wyrazi na temat tego tekstu swoją opnie =( |
|
Komentarzy:
1
|
|
Młode lata...i wspomnienia
2008-04-25
|
Tak mi jakoś wspomnienia z tych najmłodszych lat wróciły. Oglądałam dużo zdjęć rodzinnych i to pewnie datego ;) Jestem troche chora i dlatego siedze w domu. Odbyłam ciekawą rozmowe rano z mamą, a mianowicie ;P:P
- Asiu idziesz do szkoły ? - Wiesz mamo, chyba tak, dziś już pójdę... - Ale nie idź, posiedź w domu i wyzdrowiej do końca - Dobrze pa
haha :) i tym sposobem zostałam w domu :) a Dziś Ksm i musze się z domu jakoś wywinąć. Potem przyjdzie do mnie moje słońce, czyli Klaudynka ;) pogadamy sobie jak zwykle i będzie fajnie;) A co to tych wspomnieć, to ta malutka to ja ;) pozdrawiam papa ;*
 |
|
Komentarzy:
4
|
|
Wypadek, kóry nie można nazwać wypadkiem...
2008-04-23
|
Miałam mini wypadek na skuterze...ehm. Wracałam z biblioteki i padał deszcz, było ślisko i jak składałam się na zakręcie to zauważyłam samochód. Zaczełam chamować, a na poboczu był piasek i slizneło mnie i wpadłam w barjerki =/ Urwałam lusterko i pekły plastiki z jednej storny, aha i wygiełam widełki =/ Zatrzymał się jakiś samochód odwiózł mnie do domu, a mój tata wrócił się po motor i przyjechał. Obtarłam sobie tylko noge troche, a dziś rano patrze i mam takie siwe z prawej storny ust i chyba uderzyłam się o kierownice wtedy, ale nie pamietam tego. Tak mnie gardło boli, ale to chyba po wczoraj. Płakałam chyba godzine, a potem drugą tak co 5 min. a sama nie wiem o co ehm.. taka byłam zdenerwowana, aż mnie całą trzesło, ale jest już ok. Babcia rano do mnei zadzwoniła czy przyjade, ale powiedziałam że mnie boli gardło, gdyby się dowiedziała to by zawału dostała, a jak się później dowie to lepiej dla niej... Dobra koniec opowieści, aha i tata powiedział ze mi naprawi motor ;D i będę dalej jeździć =) Wczoraj i Dzisiaj miałam wolne, bo gimnazjaliści pisali test i sobie w domq posziedziałam...taak posiedziałam sobie =/ ehm...dobra nie bede już o tym pisać, pozdrawiam papa |
|
Komentarzy:
2
|
|
"...Była sobie..."
2008-04-20
|
Witam :) oj jak dawno mnie tu nie było, nawet bardzo dawno.. Dużo się zminiło, czy ja wiem? można tak powiedzieć. Ja się zminiłam, moje podejście, a to tylko dlatego, że coś się wydarzyło. W sumie to ja tego nie chciałam, tyle tylko że nie wytrzymałam i to wszytko. Nie żałuje swojej decyzji, żałuje tylko tego że straciłam to coś, to czego teraz mi najbardzij brakuje... Nie lubie określniea "takie jest życie" bo mnie irytuje i jest jakby aktem poddania się, ale niestety w tej sytuacji nie mogę nic zrobić, nie mogę nikogo zmusić...poddałam się. Ale nie wszytko stracone, sa inni, moi przyjaciele, bez których nie dała bym rady, ale nie rozczulajmy się nad soba, nade mną jest dobrze i jestem szcześliwa, naprawde:) Teraz tak jakby druga część notatki. W szkole nieźle i jest spoko, nie będe tego rozdrapywać. Byłam wczoraj na imprezie w ksm...wróciłam do domu około północy heh...ale nawet gładko przeszło to moje spóźnienie :P miałam szczeście. Moja koleżanka wyprostowała mi wlosy i wylamowała, czułam się dowartościowana, poprostu wyglądałam nieziemsko, dodajmy to tego że ja nigdy się nie maluje :P naprawde świetny efekt. Dziękuje Ci Klaudynko i co do Twoich problemów, zawsze możesz na mnie liczyć, tak jak ja na Ciebie :) dziękuje że jesteś... ;* Ok pozdrawiam Was i pedze coś ze sobą zrobić.... bo niechce spędzić całego dnia przed kompem. Już mam jedno zaproszenie od jednego pana który mnie wytańczył na dyskotece :P ale chyba nie skorzystam.. heh buziaki papa :)
|
|
Komentarzy:
3
|
|
Tak musiało być...coś się kończy żeby coś zacząć się mogło...
2008-04-06
|
Niestety taki pesymistyczy początek, tytuł notki. 27 marca....nie wspominam za miło, do tej pory nie umiem się w sobie pozbierać, wszytkim mówie że jest świetnie i ok, ale w środku swoje wiem. Dobrze że przynajmniej nie żaluje, że nie mam takich myśli, że zrobiłam coś wbrew sobie. Tak miało być i wiem że prędziej czy później się pozbieram, a gdybym utrzymywała się w takim stanie, to oczywiscie w cudzysłowiu stanie....to pewnie nie było by mi dobrze, codziennie bym myślała, dlaczego ?, po co ?, jaki to ma sens ? a ja od dawna sensu nie widziałam, żadnego, nie wierzyłam i taka była prawda... Po co było by dalsze oszukiwanie, okłamywanie, sztuczny uśmiech ? no po co...lepiej było to zakończyć, nie dla świętego spokoju, ale dla naszego dobra, wspólnego. Wieczne mówienie że będzie dobrze nie miało rezultatów, a nawet się ich nie spodziewałam. Teraz supiam się na przyjaciołach, znajomych i szkole... Gdy patrze przez okno i widze słoneczko to aż mi lżej. Teraz wierze w to że będzie mi lepiej, że dojde do siebie i tak jakby powróce z nowymi doświadczeniami. Żałuje tylko jednego że ponad rok....skończył się tak beznadziejnie, w taki sposób w jaki najmniej chciałam aby się skończył. To pewnie moja wina, bo ja to zakończyłam, ale to wcześniej czy później tak by było...A im dłużej, to było by coraz trudniej. Już było trudno a codopiero później, za jakiś czas. Tego właśnie jest mi szkoda, że tak się to zakończyło, no cóż....to się nazywa życie, a życie porównywalne jest do bloga. Jakie sobie go napiszesz takie będziesz mieć....trzymajcie się i życze wszytkim powodzenia....pozdrawiam. |
|
Komentarzy:
1
|
|
=(
2008-03-28
|

Przyszedł do mnie w nocy, smutny anioł stróż, Spojrzał w moje oczy, wiem to koniec już. Zabrał mnie ze sobą, ostatni raz pokazał świat, Nigdy juz nie będę z Tobą, tego mi najbardziej żal. Żegnam odejść musze, ostatnią prośbę mam , Pomyśl o mnie czasem, a przyjdę do Ciebie w snach
 |
|
Komentarzy:
3
|
|